Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą MARCELINA CHROST

Baletnica nie jest tak idealna, jak ją Degas malował

Baletnica wchodzi na scenę lekkim krokiem, w pełnym entourage’u : wielkiej, sterczącej spódniczce, dodatkowo zachwycając widownie lekkością, perfekcją i gracją. Jej profesja wydaje nam się wtedy banalna. Co my o tym zawodzie tak naprawdę wiemy? Ile prawdy mówią filmy? Czy każda z nich jest anorektyczką bez skrupułów? To jest jedna z tych profesji, o których krążą wielkie mity. Gloryfikujemy role baletnicy i jej codzienność, choć z reguły jest tak samo szara jak nasza. Jedynym dodatkiem do przeciętności jest pasja, bez której w tym zawodzie nikt latami nie katowałby się fizycznie i psychicznie. „Znów stoisz jak samowar! Niedługo ciężary podnosić będziesz! No tępota do granic!”. Tak krzyczała na swoje uczennice nauczycielka baletu w filmie Kieślowskiego Siedem kobiet w różnym wieku. W żadnej produkcji o balecie bądź z baletem w tle takie zachowanie nie bulwersuje widza. No właśnie, bo uważa on ten zawód za prestiżowy, a przecież dla takiego wyróżnienia można wiele poświęci...