Występowała w operze u boku króla Francji. Podpaliła klasztor i była mistrzynią ulicznych bójek. A to dopiero początek jej zalet. Julie d’Aubigny, kobieta, która swoim życiorysem jest w stanie przyćmić nie jednego rycerza z legend. Tym bardziej, że żyła naprawdę. Czas na krótką historię, jak zostać celebrytką w nowożytnym Paryżu. Zanim przejdę do samej Julie, muszę najpierw nakreślić tło wydarzeń. Francja w drugiej połowie XVII wieku nie była bowiem miejscem pogrążonym w anarchii, gdzie byle kto może sobie jeździć po kraju i urządzać walki. Było wręcz przeciwnie. Ludwik XIV, który wtedy panował został królem w wieku niecałych 5 lat i przeżył zamach arystokratów na swoją pozycję. Nie darzył więc szlachciców sympatią, a całą władzę chciał zachować dla siebie, tworząc monarchię absolutną i zdobywając przydomek Króla Słońce. Julie przyszła na świat 1673 roku, kiedy Ludwik XIV panował już od 30 lat. Jej ojciec był sekretarzem Louis de Lorraine-Guise, księcia Armagnac i Mis...