Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2017

Bovska

Pisałam już trochę o zagranicznych muzykach. Teraz czas na coś nowego i świeżego – w końcu zbliża się wiosna. Postanowiłam skupić się na polskiej muzyce, bo ostatnio udało mi się wyłapać w niej parę ciekawych perełek. Jedna z nich to właśnie Bovska. Magdalena Grabowska-Wacławek jest absolwentką Uniwersytetu muzycznego im. Fryderyka Chopina i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. To nie tylko autorka tekstów i wokalistka. Zajmuje się też grafiką. Rok temu podbiła internet, wypuszczając singiel Kaktus , który pewnie większość z Was kojarzy z czołówki serialu Druga szansa . Bovska – Kaktus Debiut roku W 2016 roku ukazał się Kaktus , czyli singiel poprzedzający wydanie jej pierwszego albumu o tym samym tytule. Singiel sprzedał się w nakładzie 10 tysięcy egzemplarzy. Dla artystki był to rok pełen sukcesów. Została nominowana do MTV Europe Music Award w kategorii najlepszy polski artysta, wystąpiła także na Orange Warsaw Festival oraz na 53. Festiwalu Piosenki Polskiej w

Portret bez tła

Istnieje wiele postaci w historii ludzkości, które znamy, ale nasza wiedza o nich jest bardzo uboga. Często wynika to z ich drugoplanowej roli w ważnych wydarzeniach czy z piastowania popularnych, ale niezbyt istotnych funkcji. Czasami dana persona nie była po prostu zbyt istotna w naszym regionie świata i nie uczyliśmy się o niej w szkole. Nierzadko życie takich osób jest świetnym materiałem na film. Przed twórcami tego typu biografii stoi jednak trudne zadanie stworzenia historii wciągającej, angażującej widza, ale, czasem z niewielkimi ustępstwami, prawdziwej. Nowy film z niezwykle zdolną Natalie Portman w roli głównej opowiada o życiu Jacqueline Kennedy Onassis tuż po zamachu dokonanym na jej męża, Johna F. Kennedy’ego. Niestety, w Jackie (tak mówiono od dziecka na Jacqueline) nie wszystko wyszło tak pięknie, jak powinno. Już pierwsze minuty filmu ukazują niezwykle intymny portret (byłej) pierwszej damy, która jest postacią niejednoznaczną i bardzo oryginalną. Natalie P

Na granicy przeciętności

Na granicy od pierwszych zapowiedzi wydawało mi się filmem balansującym pomiędzy mocnym dreszczowcem a horrorem. W połączeniu z doborową obsadą i niesamowitym klimatem opuszczonej, bieszczadzkiej bazy, całość mogła robić na widzach piorunujące wrażenie. Niestety, chyba nie wszystko wyszło tak, jak powinno.  Już pierwsze minuty filmu wskazują na jego niezwykle surowy klimat i tajemniczy charakter. Scena z potrąconą przez samochód sarną ma również uświadomić widzom, że przemoc i krew nie będą na ekranie specjalnie ukrywane. Akurat te obietnice twórcom udaje się spełnić. Jednak nie tacy sami Całość zaczyna się od podróży Janka (Bartosz Bielenia), Tomka (Kuba Henriksen) i Mateusza, ich ojca (w tej roli Andrzej Chyra), w Bieszczady, aby na jakiś czas zamieszkać w opuszczonej górskiej chacie (dawnym więzieniu). Szybko zdajemy sobie sprawę, że relacje między Jankiem, starszym z braci, a Mateuszem, nie są najlepsze i panowie nie potrafią się porozumieć. Nim wątek ten jednak zos