Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą poezja

Kolejność

Nie przejdziesz suchą stopą przez bagienne torfy. Zatem dokonując wyboru zawsze bądź przezorny. I pokorny, chłop roztropek. Bądź myślnikiem pośród kropek! W interpunkcji czasem błędy. Lecz twój umysł nieprzeciętny. Niech unika błota, brudu. I nie stosuj raczej skrótów. Prosto idź. Przestań w letargu tkwić. Kolejności znaj zasady. Byś był rady. Uśmiechnięty. Idąc ku droga jest tędy!

Śmierć

po prostu nie patrzysz na puste powietrze a po poniedziałku piątek następuje Gorąca ma krew i umysł gorący A duch wewnętrzny czasem wręcz wrzący A to wszystko to nicość. Niewiele znacząca mara. I choć myśli chmara. To nic. To pustka To koniec. Dura lex, sed lex Śmierć, żałoba oraz kres.

Mądrość

Wśród błądzących łatwo się zgubić. Wśród szukających drogi łatwo się odnaleźć. Szukaj zatem każdego dnia. Odpowiedzi i jej sedna. Znaków i swej drogi. Ciesz się drobnostkami, bo one tworzą całość. Uśmiechaj się do życia. I bądź wyprostowany. Wykorzystuj swe zalety. Zwalczaj wady. Przede wszystkim myśl.

Niepodległa

Ponoć nie jest dana raz na zawsze. I wymaga pielęgnacji. Niczym kwiat w ogrodzie, choć nie mowa o Edenie. Jeśli coś dla Ciebie znaczy, jeśli Twoim zdaniem posług warta. Dbaj Ty o Nią bo to zaszczyt. Chociaż czasem jest uparta. Czasem troski nam przynosi, zdarza się że nie wiadomo jak. Jednak serca kochające, wiedzą czym jest bieli znak. Do tych którzy rządzą, jedno tylko mam przesłanie. Stańczyk po stracie Smoleńska, czuł ból, smutek i rozczarowanie. Więc wy możnowładcy, politycy, dziennikarze! Czerwień czasem niczym stop, wam się w biegu raczyć każe. Zatrzymać. Pomyśleć. Kochać. I czuć. Niepodległej służyć. Niepodległą kochać. Niepodległej tworzyć. Niepodległej słuchać. Kamil Sochoń

Kres

Droga może być różna. Kręta, prosta, dziurawa. Lecz każda ma swój kres. Życie może być różne. Trudne, bogate i smutne. Lecz każde ma swój kres. Bezkresny za to jest czas, i wszechświat wszelaki. Bo nie da się skończyć z wyobrażeniami. Bo nie sposób odejść od snów. A one wskazują drogę. Lecz skoro ona ma kres, to jaki w tym wszystkim jest cel? Kręta? Prosta? Dziurawa? Najlepszą radę da Ci szewc, gdy odziać się będziesz musiał na każdą z nich. A życie? Trudne, bogate i smutne? Pamiętaj przyjacielu. Trudy przynoszą zaszczyty. Bogactwo nie jest wymierne. A smutek rodzi szczęście. To wszystko ma kres. Kamil Sochoń

Oddałbym

Za oddech Twój, za szczere słowa. Oddałbym. Za dłonie, palce. Choć to milczenia zmowa. Oddałbym. Za serce i umysł. Za byt Twój i niebyt. Oddałbym. Za gesty, uśmiechy. Wyższe potrzeby. Nie wiem, oddałbym. Lecz pewności nie mam, czy warte to czynu. Czy warte poświęceń. Działań i akcji. Oddałbym. Bo co jeśli Ty trwasz przy mnie, pomimo braku akceptacji? Jesteś wymysłem mej wyobraźni, efektem percepcji? Nie wiem, oddałbym. Lecz wierzę, że warto. Czekać, myśleć, rozważać. Nie oczekując nic w zamian, bo nie o korzyść tu chodzi. Lecz o spełnienie. Oddałbym. Kamil Sochoń