Przejdź do głównej zawartości

Mexico Magico od Polki dla Polski



„Bienvenida en México Mágico”, czyli „Witaj w magicznym Meksyku”. Tymi słowami pewien stary Meksykanin wzbudził w Oli Synowiec, polskiej dziennikarce, miłość do Meksyku. Wystarczyło kilka słów, by ciekawość zastąpiła strach przed byciem samemu w kraju słynącym z tragedii, Narcos i porwań, o których pisano w wielu gazetach. Ola pokochała Meksyk i postanowiła o nim opowiedzieć.

Ola Synowiec do 2011 roku była podróżniczką. Przemierzała cały świat, by nam, czytelnikom jej bloga, pokazać jak najwięcej. Jednakże minusem takich podróży jest wyznaczony czas, który można spędzić w danym kraju i okrojona ilość informacji, jakie możemy dostarczyć. Polska dziennikarka nie chciała być jedną z wielu osób przekazujących powierzchowną wiedzę. Podjęła decyzję, by zamieszkać w Meksyku i przedstawić nam go w taki sposób, byśmy mogli poznać go w całości. Witamy w Mexico Magico.

O Meksyku słów kilka
Meksyk to tak naprawdę Meksykańskie Stany Zjednoczone. Jest hiszpańskojęzycznym krajem leżącym w Ameryce Południowej. Nie bez powodu ma dosyć niepochlebną opinię – brutalne morderstwa związane z handlem narkotyków i wojnami między gangami są tam na porządku dziennym. Jednakże z Meksykiem najbardziej kojarzą nam się korridy, czyli walki z bykiem, które choć pochodzą z Hiszpanii, rozgrywają się również w krajach Ameryki Łacińskiej. Meksyk to bardzo katolicki kraj, co dla niektórych może być zaskoczeniem. Najdłuższą rzeką jest Rio Grande, która liczy sobie ok. 3030 kilometrów.
Czy to wszystko, co powinniśmy wiedzieć o Meksyku? Absolutnie nie – Ola Synowiec udowadnia, że kraj ten nie jest taki, jakim go piszą.

Kim właściwie jest Ola Synowiec?
Ola to polska dziennikarka, latynoamerykanistka oraz autorka bloga Mexico Magico. Napisała książkę Dzieci Szóstego Słońca. W co wierzy Meksyk oraz przewodnik po Meksyku. Dodatkowo na swoim koncie ma artykuły prasowe o swoim ukochanym kraju oraz współprace m.in. ze stacją BBC Travel, czasopismami „Fokus”, „Rzeczpospolita” i „Podróże” oraz wydawnictwem Znak. Oprócz tego studiuje tsotsil, czyli język Majów ze stanu Chiapas. Obecnie wraz z chłopakiem przemierza Meksyk pieszo, z południa na północ, a swoje doświadczenia opisuje na blogu. Dzięki temu został jej poświęcony jeden odcinek programu na Travel Channel Jestem z Polski. Ola Synowiec kocha Meksyk, dlatego chce się nim z nami dzielić.

Mexico Magico to nie zwykły blog
Pojęcie blog zazwyczaj kojarzy nam się z internetowym pamiętnikiem, na którym znajdziemy nudne historie dnia codziennego jakiejś sławnej osoby, lub ewentualnie z blogiem modowym, gdzie pokazywane są tylko zdjęcia z pokazów. Na pomoc przybywa nam Ola z Mexico Magico. No dobra, ale o czym on właściwie jest? Otóż dzięki niemu możemy poznać Meksyk od kuchni. Ola opisuje na nim wszystkie tamtejsze święta, czyli to, jak się je obchodzi i dlaczego. Opowiada o tradycjach, o których większość z nas nie ma pojęcia. Zagłębia się w to państwo, by nie tylko je zobaczyć, lecz także żyć w nim pełnią życia. Chce poznać mieszkańców na tyle, by ich zrozumieć, a nie na zasadzie pójścia do restauracji i przywitania się z kelnerem. W luźny i zabawny sposób przedstawia prawdziwe życie w Meksyku, z dala od gangów i narkotyków, a wśród kolorowych i hucznych festiwali. Uczy różnic między meksykańskim hiszpańskim a hiszpańskim hiszpańskim dzięki zakładce Meksykanizmy. Wszystkie ciekawostki, o których nie dowiemy się z żadnej innej strony, Ola zawarła na swoim blogu. Mexico Magico to kolorowa i różnorodna skarbnica wiedzy o przepięknym, amerykańskim kraju.

Kilka podkradzionych ciekawostek
Za najbardziej zaskakujący fakt, o którym wspomina Ola, można uznać to, że jedzenie sprzedawane w popularnych ruchomych stoiskach na drodze jest zdrowe. Tak, u nas to tanie fast foody, a w Meksyku zdrowe posiłki, nietrujące (jak wiele osób uważa), i jeśli komuś nie przeszkadzają warunki sanitarne, śmiało może spróbować lokalnych przysmaków, które często w drogich restauracjach nie smakują tak, jak powinny. Kolejną ciekawostką jest potwierdzenie Oli, że Coco – słynna animacja Pixara – faktycznie nawiązuje do kultury meksykańskiej, i to nie tylko poprzez ukazanie w produkcji meksykańskiego Dnia Zmarłych. Film przemyca wiele elementów charakterystycznych dla tego kraju. Przykładem są alebrijes, czyli przewodnicy duchowi, którzy w Coco zostali ukazani jako kolorowe kreatury. Według wierzeń Meksykanów dusza każdego człowieka jest połączona z jakimś zwierzęciem, z którym przez całe życie i po śmierci pozostaje nierozłączna, co również zostało ukazane w filmie (by nie spoilerować tym, którzy jeszcze nie oglądali, nie powiem, o kogo chodzi). Po więcej ciekawostek odsyłam do bloga Oli, by nie podkradać jej twórczości. Jak wiadomo, najlepszymi informacjami są te z pierwszej ręki.

Otwórzmy się na nieznane
Pomimo niebezpieczeństw, jakie czyhają na ludzi w Meksyku, jest to ciekawy kraj. Ola Synowiec w doskonały sposób pokazuje, że kraj ten nie kończy się na napadach z bronią, ale że posiada też piękną i jakże kolorową stronę. Wszystkie obchodzone festiwale i święta ukazują, iż ludzie potrafią się bawić, żyć ze sobą w zgodzie i cieszyć się życiem. Nie bez powodu dziennikarka zakochała się w tym państwie, jego kulturze i mieszkańcach. Coś musiało podkusić dziewczynę, by została z dala od rodziny i stworzyła swój dom w nieznanym miejscu, które ma zamiar poznać i zgłębić. Jej otwartość na nowe doświadczenia powinna być wzorem do naśladowania dla nas wszystkich. Jeśli tylko ktoś jest ciekawy świata, niech rusza w drogę bez zastanowienia. Pomimo dostępu do technologii, która towarzyszy nam na każdym kroku i stanowi źródło niemal niewyczerpalnej wiedzy, świat ma wciąż dużo do zaoferowania. Wystarczy się przełamać i wyjść ze swojej strefy komfortu, by na starość usiąść w fotelu i opowiedzieć wnukom, jak bardzo świat, w tym Meksyk, jest piękny. Aby o tym nie zapomniały i o niego dbały.

Dominika Nowak
dominika.nika.nowak@wp.pl

Źródła:
1.Mexico Magico. (www.mexicomagicoblog.blogspot.com);
2.Meksyk ciekawostki, z czego słynie i informacje. (www.rzucijedz.pl/ciekawostki-ze-swiata/446-meksyk-ciekawostki);
3.Meksyk informacje. (www.poznajnieznane.pl/ciekawostki-2/ciekawostki-panstwa-3/meksyk-ciekawostki).

Popularne posty z tego bloga

Czy anime to tylko hentai?

„Azjo-zjeby”, „mango-zjeby” – tak laik często określa miłośników japońskiej popkultury, głównie komiksów. Mimo to zdobyły one ogromną rzeszę fanów w całej Europie, a więc również w Polsce. Osoby, które nigdy nie miały do czynienia z anime ani mangą, mogą je kojarzyć z pornografią. Jak jest naprawdę? Manga współcześnie oznacza japoński komiks, a anime jego adaptację w formie kilkunastu odcinków, filmu lub OVA, czyli miniserialu. Mangę drukuje się zazwyczaj na czarno-białym papierze i czyta się, ku zdziwieniu nowicjuszy, od prawej do lewej strony. Publikowana jest regularnie w magazynach, a jeśli autor zyska uznanie i komiks będzie pojawiał się przez dłuższy czas, zostanie wydany w formie tomików zwanych tankōbon (jap. „niezależnie pojawiająca się książka”). Zarówno mangę, jak i anime cechuje charakterystyczna kreska, postacie niekiedy rysowane są bardzo prosto i schematycznie, mają często ogromne oczy i długie włosy. Jednak trzeba przyznać, że nie można im odmówić urody. ...

„A kto nie wypije, tego we dwa kije”, czyli o kulturze picia alkoholu w Polsce

Okazji do picia alkoholu zawsze było, jest i będzie dużo. To nieodzowny element kultury służący dopełnieniu obrzędów religijnych, spajaniu więzi społecznych, rozładowaniu napięć, ale też zapomnieniu o trudnej rzeczywistości. Na przestrzeni wieków rola tego środka odurzającego zmieniała się w zależności od kontekstów, realiów i celów jego zastosowania. A jak ta sytuacja wyglądała w Polsce? Pierwszy opisany zwyczaj picia alkoholu na ziemiach, które dziś nazywamy Polską, ma miejsce jeszcze przed wprowadzeniem chrześcijaństwa przez Mieszka I. Anonim zwany Gallem przytacza historię Piasta, który podejmuje nieznanych sobie przybyszów beczułką „dobrze sfermentowanego piwa”. Był to trunek trzymany na postrzyżyny syna gospodarza, a mimo to pan domu postanowił ugościć nim podróżnych. Podczas poczęstunku dokonał się cud – tajemniczy mężczyźni rozmnożyli piwo, gdy go brakło, podobnie jak Jezus na uczcie w Kanie Galilejskiej cudownie dostarczył nowych zasobów wina, z tą różnicą, że przemi...

Kim jest gejsza? Odkryj tę niezwykłą tradycję Japonii!

Paniami do towarzystwa, artystkami czy może tancerkami? Kim właściwie są kobiety o białej twarzy, w fikuśnym kimonie, na wysokich japonkach? Tradycje związane z gejszami w Japonii wciąż są tajemnicze, ale i fascynujące. Czym tak naprawdę zajmują się gejsze? Samo słowo gejsza jest pomocne w próbie wyjaśnienia, kim są kobiety wykonujące ten właśnie zawód. Gei po japońsku oznacza sztukę, Sza osobę. Gejsza to ktoś tworzący sztukę, czyli artysta, w tym przypadku artystka, bo gejszami mogą zostać wyłącznie kobiety. W okolicach Kioto na gejszę mówi się geiko , gdzie ko oznacza kobietę. Zanim kobieta zostanie gejszą (lub geiko ), jest maiko (w Tokio hangyoku ). Maiko są kandydatkami na gejszę, przechodzą restrykcyjne, wieloletnie szkolenie (4-5 lat). Dom, w którym mieszkają gejsze razem z maiko, nosi nazwę okyia . Jest to równocześnie swego rodzaju agencja, która prowadzi ich karierę, wysyła je na zlecenia. Nawet jeśli gejsze zamieszkają już same, poza okyia , wciąż muszą być zarejest...