Przejdź do głównej zawartości

Bycie NAJ




Zgodność z normą oznacza przeciętność, a ta z kolei nudzi. Odczuwamy potrzebę niezwykłości w życiu i szukamy jej. Podświadomie lgniemy do wszystkiego, co ciekawe, zróżnicowane, nierzadko dziwnie ekscentryczne. Taka jest właśnie Księga Rekordów Guinnessa, która stała się synonimem oryginalności. 




Zaczęło się dosyć niewinnie…

Jest rok 1951. Czwartego maja sir Hugh Beaver, dyrektor generalny browaru Guinness, postanowił wybrać się na strzelanie. W tym celu udał się na bagienne tereny hrabstwa Wexford w Irlandii. I zadał sobie wówczas pytanie, który ptak w Europie jest najszybszy: siewka złota czy cietrzew?
Te rozmyślania doprowadziły go do pomysłu stworzenia publikacji, która podawałaby fakty typu „naj…”. Dzięki pomocy braci McWhirter oraz ich agencji, której zadaniem było wyszukiwanie odpowiednich informacji, udało się wydać pierwszą Księgę Rekordów Guinnessa. Zestawiono najciekawsze, dotychczas najbardziej znane rekordowe zdolności. Miało to miejsce w 1955 r., podczas gdy pierwsza polska edycja ukazała się dopiero w 1989 r. Oryginalna wersja stała się bestsellerem, zapewniając sobie miejsce w czołówce najlepiej sprzedających się książek w Wielkiej Brytanii.
Co ciekawe, siewka złota jest uznawana przez Irlandczyków za „słodki zwiastun wiosny”. Uważa się, że jest ona najszybszym ptakiem łownym w Europie, gdzie poluje się na nią dla sportu. Zgodnie z irlandzką tradycją jej ujrzenie oznacza nadejście wiosny. Ptak znajduje się pod ochroną. 


Popularność na skalę światową

Najlepsze kompendium wiedzy o rekordach, jakie kiedykolwiek powstało. Jak podaje polskie Biuro Rekordów, żadna inna organizacja nie może poszczycić się tak kompleksowym podejściem do tej tematyki. Jego siedziby znajdują się m.in. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych oraz Chinach i Japonii.
Jak możemy przeczytać w artykule 7 ciekawostek na temat Księgi Rekordów Guinnessa: „W 2001 roku prawa do Księgi Rekordów Guinnessa zostały sprzedane – wraz z pozwoleniem na zachowanie słowa Guinness w nazwie. Oryginalne wydanie nazywa się teraz Guinness World Records w odróżnieniu od wcześniejszego The Guinness Book of World Records.
Co poniektórzy uważają, że gdyby wprowadzono kategorię „najwyższa kwota, jaką zapłacono za daną książkę”, to z pewnością byłaby to właśnie Księga Rekordów Guinnessa.
Ceny polskich edycji wahają się w zależności od roku publikacji i wynoszą od kilku do kilkudziesięciu złotych.


Nie pieniądze, a prestiż

Pobito już chyba wszelkie rekordy Guinnessa. Mimo to wciąż rośnie liczba zainteresowanych, którzy chcą spróbować swoich sił w ustanowieniu nowego. Z tego samego artykułu dowiemy się również, że: ,,Każdego roku napływa ponad 50 tysięcy podań o wpis do Księgi Rekordów Guinnessa. Spośród nich zaledwie tysiąc przechodzi selekcję”.
Powodów, dla których ludzie decydują się ustanowić nowe rekordy jest stosunkowo niewiele. Przede wszystkim chodzi o to, aby „zapisać się na kartach historii i stać się wzorem, który będzie inspirował innych do działania”. Trudno mówić o chęci szybkiego wzbogacenia się, ponieważ uczestnicy nie otrzymują żadnej nagrody pieniężnej. Jedyną i chyba najlepszą nagrodą, jaką można wówczas otrzymać, jest oficjalny certyfikat zaświadczający zdobycie rekordu oraz wpis do legendarnej Księgi.
Dobrym przykładem jest Ashrita Furman – amerykański rekordzista i zdobywca największej liczby rekordów Guinnessa. Do tej pory pobił ich już ponad 600. Wciąż pozostaje aktualnym rekordzistą w ponad 191 kategoriach (między innymi w najdłuższym dystansie podczas robienia salt oraz najdłuższym podwodnym żonglowaniu trzema obiektami). 


Cudze chwalicie, swego nie znacie

Księga Rekordów Guinnessa pełna jest niezwykłych osiągnięć zarówno indywidualnych, jak i grupowych. Możemy wyróżnić kategorie dotyczące ludzi, natury, kolekcji, a także nieprzeciętnych przedmiotów oraz obiektów.
Jeżeli chodzi o liczbę ustalonych rekordów, to na pierwszym miejscu w klasyfikacji krajowej znajduje się USA, na drugim Polska, a trzecim Wielka Brytania (stan na 25.01.2018).
Wszyscy znamy jakieś rekordy Guinnessa. Oto kilka najpopularniejszych:
1. Najwyższy żyjący mężczyzna świata – Sultan Kösen z Turcji – 2,51 m wzrostu,
2. Najniższa żyjąca kobieta świata – Hinduska Jyoti Amge – 62,8 cm wzrostu,
3. Najwyższy wieżowiec na świecie – Burdż Chalifa w Dubaju – 827,9 m,
4. Największy kwiat świata – Raflezja Arnolda – 111 cm średnicy, natomiast płatki o grubości 1,9 cm,
5. Największa jaskinia na świecie – Hang Son Doong – całkowita długość wynosi w przybliżeniu 9 km. Ma 200 m wysokości i 150 m szerokości. 


Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że Polska słynie z równie ciekawych rekordów.
Poniżej prezentujemy te najbardziej zaskakujące i niesamowite, a przede wszystkim najaktualniejsze:
1. Najdłuższy dystans pokonany podczas pchania przed sobą samochodu w czasie 24 godzin – Wojciech ,,Sobieraj” Sobierajski – 60,26 km,
2. Najwięcej rysunków wykonanych w jedną godzinę – rysownik, satyryk i ilustrator Henryk Sawka – 61 rysunków w 60 min!
3. Największy tort malinowy – Piekarnia Ciastkarnia Bogdan Jarząb w Chełmnie – waga 660 kg, szerokość 5,30 m, długość 5,60 m, wysokość 10 cm,
4. Największa wirtualna sztafeta czytania – 119 osób – w ramach rekordu przeczytano dwie bajki –Czerwonego Kapturka i Kopciuszka,
5. Największa pizza pokryta złotem – Centrum Szkoleniowe Sieci Pizzerii Biesiadowo w Aleksandrowie Łódzkim – 60 cm średnicy pizzy, któraważ90%była pokryta prawdziwym, jadalnym złotem. Waga całej pizzy wynosiła 1,81 kg.

Światowy Dzień Bicia Rekordów Guinnessa został ustanowiony w 2004 roku. Jest świętem ruchomym, co oznacza, że nie ma jednej, stale przypisanej daty. W 2020 roku przypadał na środę 18 listopada. 

A co z rekordami dnia codziennego? Przykłady z życia: najszybciej zrobione zakupy, najdłuższy spacer z psem, najprecyzyjniej wykonane smokey eyes, najdziwniejsze sposoby otwierania wina czy największa liczba skarpetek, którą zjadła twoja pralka!

Beata Pawlikowska słusznie zauważa, że przecież „nikt nie rodzi się jako gotowy mistrz, który wie i potrafi wszystko. Talent to tylko początek drogi – to otwarte drzwi, przez które możesz wejść dalej w życie. Żeby zostać mistrzem, potrzeba wprawy, praktyki i ćwiczeń”.

Wiktoria Łakota

wiki.konwalia@gmail.com



Źródła:
Biuro Rekordów: Księga rekordów Guinnessa. (www.biurorekordow.pl/ksiega-rekordow-guinessa/);
Joemonster: 7 ciekawostek na temat Księgi rekordów Guinnessa. (www.joemonster.org/art/37926);
M. Szewczuk: Oficjalnie mamy wiosnę. O tym, czym dla Islandczyków jest siewka złota. (www./icelandnews.is/islandia/ciekawostki-islandia/oficjalnie-mamy-wiosne-o-tym-czym-dla-islandczykow-jest-siewka-zlota);
B. Pawlikowska: W dżungli życia. Poradnik dla dziewczyn i chłopców (oraz niektórych dorosłych);
Wikipedia: Księga rekordów Guinnessa. (www.wikipedia.org/wiki/Księga_rekordów_Guinnessa#Historia);
Wikipedia: Hugh Beaver.(www.pl.qaz.wiki/wiki/Hugh_Beaver).




Popularne posty z tego bloga

„A kto nie wypije, tego we dwa kije”, czyli o kulturze picia alkoholu w Polsce

Okazji do picia alkoholu zawsze było, jest i będzie dużo. To nieodzowny element kultury służący dopełnieniu obrzędów religijnych, spajaniu więzi społecznych, rozładowaniu napięć, ale też zapomnieniu o trudnej rzeczywistości. Na przestrzeni wieków rola tego środka odurzającego zmieniała się w zależności od kontekstów, realiów i celów jego zastosowania. A jak ta sytuacja wyglądała w Polsce? Pierwszy opisany zwyczaj picia alkoholu na ziemiach, które dziś nazywamy Polską, ma miejsce jeszcze przed wprowadzeniem chrześcijaństwa przez Mieszka I. Anonim zwany Gallem przytacza historię Piasta, który podejmuje nieznanych sobie przybyszów beczułką „dobrze sfermentowanego piwa”. Był to trunek trzymany na postrzyżyny syna gospodarza, a mimo to pan domu postanowił ugościć nim podróżnych. Podczas poczęstunku dokonał się cud – tajemniczy mężczyźni rozmnożyli piwo, gdy go brakło, podobnie jak Jezus na uczcie w Kanie Galilejskiej cudownie dostarczył nowych zasobów wina, z tą różnicą, że przemi...

Czy anime to tylko hentai?

„Azjo-zjeby”, „mango-zjeby” – tak laik często określa miłośników japońskiej popkultury, głównie komiksów. Mimo to zdobyły one ogromną rzeszę fanów w całej Europie, a więc również w Polsce. Osoby, które nigdy nie miały do czynienia z anime ani mangą, mogą je kojarzyć z pornografią. Jak jest naprawdę? Manga współcześnie oznacza japoński komiks, a anime jego adaptację w formie kilkunastu odcinków, filmu lub OVA, czyli miniserialu. Mangę drukuje się zazwyczaj na czarno-białym papierze i czyta się, ku zdziwieniu nowicjuszy, od prawej do lewej strony. Publikowana jest regularnie w magazynach, a jeśli autor zyska uznanie i komiks będzie pojawiał się przez dłuższy czas, zostanie wydany w formie tomików zwanych tankōbon (jap. „niezależnie pojawiająca się książka”). Zarówno mangę, jak i anime cechuje charakterystyczna kreska, postacie niekiedy rysowane są bardzo prosto i schematycznie, mają często ogromne oczy i długie włosy. Jednak trzeba przyznać, że nie można im odmówić urody. ...

Titanic Camerona a romantyczne schematy

    Film z 1997 roku to dzieło, którego nie sposób nie znać. Można go nie oglądać, można kochać lub nienawidzić, lecz jest to film, o którym słyszał każdy – Titanic bowiem skutecznie wpisał się w kanon popkultury. O czym dokładnie opowiada ta historia? Film z 1997, nagrodzony 11 Oscarami, nominowany zaś łącznie w 14 kategoriach, który pochłonął ogromny budżet, oprócz tytułowej historii „niezatapialnego” statku opowiada także o miłości dwojga ludzi z różnych światów. „Tej historii bieg stary jest jak świat” – można by przytoczyć jedną z kultowych piosenek, pochodzącą z ekranizacji Disneya . I rzeczywiście, schematy, na których opiera się budowa zdecydowanej większości romansów, są w istocie stare jak świat. Także te pojawiające się w Titanicu . Jak poznali się Jack i Rose? Właściwa historia rozgrywa się – jak łatwo się domyślić – w kwietniu 1912 roku, kiedy to w swój dziewiczy rejs wypływa jeden z trzech ogromnych parowców linii White Star Line – Titanic. T...