Przejdź do głównej zawartości

Czy Myszka Miki nosi szelki?


Wielu z nas z niewielkim wahaniem lub nawet całą pewnością odpowiedziałoby na to pytanie, że tak. Niestety odpowiedź byłaby nieprawidłowa, a to tylko jeden z wielu przykładów fałszywych wspomnień. Zjawisko to nosi nazwę efektu Mandeli i jest dla niektórych solidnym dowodem na istnienie alternatywnych rzeczywistości.


Pionier efektu Mandeli


W 2010 roku amerykańska pisarka i blogerka Fiona Broome zamieściła w Internecie ankietę dotyczącą śmierci Nelsona Mandeli. Zauważyła, że wiele ludzi, podobnie jak wówczas ona, wierzyło, iż południowoafrykański polityk zmarł w więziennej celi w 1991 roku. Spora część internautów pamiętała nagłówki medialne i przeżyła nie lada szok na wieść o tym, że Mandela wciąż żyje, a ponadto w 1994 roku został prezydentem RPA. Zafascynowana reakcją Fiona nazwała to zjawisko właśnie nazwiskiem postaci, dzięki której odkryła ten efekt. Od tamtego czasu zaobserwowano mnóstwo podobnych przypadków, dotyczących błędnie zapamiętanych ułamków rzeczywistości przez większą grupę ludzi.


Szokujące zjawiska


Znana wszystkim i lubiana gra planszowa Monopoly posiada w swym logo starszego pana w cylindrze, z majestatycznym wąsem oraz szkiełkiem przy oku. Otóż nie – słynny, bogaty staruszek nigdy nie miał założonego szkiełka.

Fani Gwiezdnych Wojen z pewnością kojarzą robota C-3PO (dla niewtajemniczonych to ten złoty robot o ludzkim wzroście). Czy wiedzieliście, że nie jest on w całości złoty? W rzeczywistości od zawsze jego prawa noga była srebrna.

Gdybyście zostali poproszeni o opisanie wyglądu ogona pokemona Pikachu, wielu z was powiedziałoby, że ma kształt błyskawicy, jest żółty z brązowym gradientem oraz zakończony czarnym kolorem. Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie czarne zakończenie ogona.

Wiele przykładów efektu objawia się na płaszczyźnie językowej. Dowodem na to jest zapamiętane przez Europejczyków logo Mcdonald’s, gdy tak naprawdę w USA przedstawia się je jako Macdonald’s. Również słynne cytaty filmowe, wielokrotnie błędnie zapamiętywane: „Luke, I am your father” wypowiadane przez Dartha Vadera, w rzeczywistości brzmi „No, I am your father”. A kwestia tytułowego bohatera kultowego filmu Forrest Gump, którego reżyserem jest R. Zemeckis brzmi: „Life was like a box of chocolate”, a nie „Life is like a box of chocolate”.


Teoria spiskowa czy zsynchronizowanie fałszywych wspomnień?


Entuzjaści teorii wierzą, że błędne wspomnienia większości społeczeństwa są spowodowane przez Wielki Zderzacz Hadronów. Maszyna znajdująca się w Genewie ma za zadanie umożliwić naukowcom odkrycie tzw. boskiej cząsteczki lub antymaterii. Tymczasem rzekomo powoduje zakłócenia oraz przeplatanie się naszej rzeczywistości z inną, równoległą. A takie błędy są śladami różnic pomiędzy wymiarami. Ile w tym prawdy? Trudno ocenić. Większą część przypadków można logicznie wytłumaczyć. W odpowiedzi na tytułowe pytanie – Myszka Miki w kilku odcinkach nosiła szelki, raz nawet miała założone spodenki w kolorze niebieskim. Zdarzało się, że rysownicy zmieniali także kolor butów Mikiego, jednak dla zastrzeżenia znaków towarowych twórcy byli zmuszeni zostać przy jednym wizerunku postaci. Sytuację ze srebrną nogą robota C-3PO można wyjaśnić tym, że jego kończyna w innym kolorze działa na podobnej zasadzie jak lustro. Odbijają się w niej ciepłe barwy, dając złudzenie, że niczym się ona nie różni. Dlatego w popkulturze i umysłach rzeszy fanów uwiecznił się obraz całego złotego robota. Błędy o charakterze językowym można tłumaczyć innym brzmieniem fonetycznym, a przekształcone cytaty lepiej funkcjonują z uniwersalnym kontekstem. 


Interpretacja efektu zależy od przekonań. Niemniej trudno zaprzeczyć, że figle jakie płata nam umysł, są co najmniej ciekawe.


 Daria Grudziądz

dariia.grudziadz@gmail.com



Źródła:

Forum Paranormalne: www.paranormalne.pl/topic/41076-efekt-mandeli-rownolegla-rzeczywistosc-istnieje/;

Fundacja Nautilus: www.nautilus.org.pl/artykuly,3225,mandela-effect-dowodem-na-ingerencje-podroznikow-w-czasie-w-.html?id=3225&cat_id=117&fromPage=40&i=5.


Popularne posty z tego bloga

„A kto nie wypije, tego we dwa kije”, czyli o kulturze picia alkoholu w Polsce

Okazji do picia alkoholu zawsze było, jest i będzie dużo. To nieodzowny element kultury służący dopełnieniu obrzędów religijnych, spajaniu więzi społecznych, rozładowaniu napięć, ale też zapomnieniu o trudnej rzeczywistości. Na przestrzeni wieków rola tego środka odurzającego zmieniała się w zależności od kontekstów, realiów i celów jego zastosowania. A jak ta sytuacja wyglądała w Polsce? Pierwszy opisany zwyczaj picia alkoholu na ziemiach, które dziś nazywamy Polską, ma miejsce jeszcze przed wprowadzeniem chrześcijaństwa przez Mieszka I. Anonim zwany Gallem przytacza historię Piasta, który podejmuje nieznanych sobie przybyszów beczułką „dobrze sfermentowanego piwa”. Był to trunek trzymany na postrzyżyny syna gospodarza, a mimo to pan domu postanowił ugościć nim podróżnych. Podczas poczęstunku dokonał się cud – tajemniczy mężczyźni rozmnożyli piwo, gdy go brakło, podobnie jak Jezus na uczcie w Kanie Galilejskiej cudownie dostarczył nowych zasobów wina, z tą różnicą, że przemi...

Czy anime to tylko hentai?

„Azjo-zjeby”, „mango-zjeby” – tak laik często określa miłośników japońskiej popkultury, głównie komiksów. Mimo to zdobyły one ogromną rzeszę fanów w całej Europie, a więc również w Polsce. Osoby, które nigdy nie miały do czynienia z anime ani mangą, mogą je kojarzyć z pornografią. Jak jest naprawdę? Manga współcześnie oznacza japoński komiks, a anime jego adaptację w formie kilkunastu odcinków, filmu lub OVA, czyli miniserialu. Mangę drukuje się zazwyczaj na czarno-białym papierze i czyta się, ku zdziwieniu nowicjuszy, od prawej do lewej strony. Publikowana jest regularnie w magazynach, a jeśli autor zyska uznanie i komiks będzie pojawiał się przez dłuższy czas, zostanie wydany w formie tomików zwanych tankōbon (jap. „niezależnie pojawiająca się książka”). Zarówno mangę, jak i anime cechuje charakterystyczna kreska, postacie niekiedy rysowane są bardzo prosto i schematycznie, mają często ogromne oczy i długie włosy. Jednak trzeba przyznać, że nie można im odmówić urody. ...

Titanic Camerona a romantyczne schematy

    Film z 1997 roku to dzieło, którego nie sposób nie znać. Można go nie oglądać, można kochać lub nienawidzić, lecz jest to film, o którym słyszał każdy – Titanic bowiem skutecznie wpisał się w kanon popkultury. O czym dokładnie opowiada ta historia? Film z 1997, nagrodzony 11 Oscarami, nominowany zaś łącznie w 14 kategoriach, który pochłonął ogromny budżet, oprócz tytułowej historii „niezatapialnego” statku opowiada także o miłości dwojga ludzi z różnych światów. „Tej historii bieg stary jest jak świat” – można by przytoczyć jedną z kultowych piosenek, pochodzącą z ekranizacji Disneya . I rzeczywiście, schematy, na których opiera się budowa zdecydowanej większości romansów, są w istocie stare jak świat. Także te pojawiające się w Titanicu . Jak poznali się Jack i Rose? Właściwa historia rozgrywa się – jak łatwo się domyślić – w kwietniu 1912 roku, kiedy to w swój dziewiczy rejs wypływa jeden z trzech ogromnych parowców linii White Star Line – Titanic. T...