Przejdź do głównej zawartości

Posty

Śmiercionośne lekarstwo

Od pewnego czasu toczy się batalia pomiędzy rodzicami o to, czy szczepienia faktycznie chronią dzieci przed chorobami czy też wręcz przeciwnie – przynoszą więcej szkody niż pożytku. Jako biotechnolog, który posiada pewną wiedzę na temat produkcji i działania szczepionek jestem oczywiście ich zwolenniczką, jednakże postanowiłam poszukać jakichkolwiek rzetelnych informacji, które przemawiają przeciwko ich użytkowaniu. Na   początek dobrze byłoby przybliżyć to, czym szczepionki w ogóle są i jak one działają. Są to preparaty biologiczne, w których skład wchodzą: 1.   1.  Antygeny drobnoustrojów – jest to najważniejszy składnik. Antygen to taka substancja, która powoduje powstanie przeciwciał w organizmie. W zależności od tego, z jakim rodzajem szczepionki mamy do czynienia, rozróżniamy szczepionki żywe (takie, które zawierają żywe drobnoustroje, mogące namnażać się w organizmie, lecz nie wywołują one choroby) lub martwe (zawierające całe, ale zabite drobnoustroj...

Moda na nienawiść

W epoce „globalnej wioski” tak łatwo o krytykę. Anonimowość pozwala jednak na jej zamianę w agresję słowną wobec innych osób. Różnorodność ludzi, którzy mają dostęp do Internetu, sprawia, że zawsze pojawia się tam też różnorodność opinii, z jakimi wielu się nie zgadza. W ludziach wzbudza się złość, irytacja, a nawet nienawiść, którą najczęściej przekuwają na słowa. To zjawisko tak się upowszechniło, że możemy mówić o nim jako o hejcie, a o jego sprawcach jako o hejterach. Od naukowej strony tę kwestię opisała Alicja Naruszewicz-Duchlińska w swojej książce Nienawiść w czasach Internetu . Autorka, opierając się o własne badania, opisała kilka płaszczyzn tego zjawiska. W pierwszym rozdziale możemy się zapoznać z charakterystyką hejtu. Znajdziemy tam definicje sporządzone przez naukowców, ale bardziej spodobało mi się pokazanie, na podstawie komentarzy z różnych portali, jak internauci definiują hejtera i jak hejterzy definiują samych siebie. Można dowiedzieć się, że hejterzy...

Rzeczy mówią – zaproszenie do Poznania

Opowieści o przedmiotach mają to do siebie, że jest z nimi jak z antologiami – zawsze stanowią tylko wycinek historii, a ponadto znajdziemy tam różne subiektywne kryteria wyboru. Nie inaczej będzie także tym razem – moja narracja będzie opowieścią o opowieści. Odwiedziłam niedawno Muzeum Etnograficzne w Poznaniu, a wystawa stała, którą zobaczyłam, szczególnie przyciągnęła moją uwagę tematem Rzeczy mówią. 100 lat zbiorów etnograficznych w Poznaniu . Trudno się nie zgodzić z pomysłodawcą ekspozycji – również dla mnie przedmioty są bardzo znaczące. Myślę, że bardzo wiele mogę się dowiedzieć o swoich rozmówcach, choćby po obejrzeniu zawartości ich biblioteki (przyznaję jednak, że książki to wyjątkowe przedmioty), ale i warto także zwrócić uwagę na dobór dzieł sztuki bądź ich brak albo sposób wypełnienia przestrzeni bibelotami. Jest co interpretować. Z wymienionych wyżej powodów tym chętniej weszłam do środka, żeby zobaczyć, jakie historie zostaną mi opowiedziane. Może najpier...

Siatkówka & rock’n’roll według Łukasza Kadziewicza

Człowiek orkiestra. Zagra, zatańczy. W przeprowadzce pomoże. Jedna z najbardziej barwnych postaci polskiej siatkówki. Jego życiorys śmiało można by było rozdzielić na kilka osób. Wieczny optymista. Łukasz Kadziewicz w swojej książce opowiada o życiu, które niosło za sobą nie tylko siatkarskie marzenia, ale także porażki. Czasem wielkie i bolesne. Gdy książkę pisze dwóch Łukaszów (Kadziewicz i Olkowicz), którzy lubią poznawać świat po godzinie 22.00, jedno jest pewne. Będzie sukces. Kadziu. Siatkówka & rock’n’roll – czyli 270 stron zamkniętych w 27 rozdziałach barwnej opowieści o życiu nietuzinkowego siatkarza. Jego przygody to gotowy scenariusz komedii, choć z wątkami dramatu. Jeżeli wydaje się Wam, że siatkówki nie da się połączyć z rock’n’rollem to jesteście w błędzie. Kadziu udowadnia, że się da. Ba! Pokazuje, że życiem można się bawić (czasami to w jego przypadku prawdziwy rollercoaster) , jednak nic nie powstrzymuje go, aby przez nie przejść tak, jak chce, a nie ...

„Nie wie co gorycz, kto bez marzeń śni”, czyli o 31 korytarzach słów kilka.

Czy istnieje osoba, która nigdy nie była zafascynowana swoim nauczycielem? Nie ukrywam, że sięgnęłam po 31 korytarzy Agaty Rybki zachęcona opisem zdradzającym wątek romansu między uczennicą i belfrem. Moją uwagę przyciągnęła również sama autorka. Byłam ogromnie ciekawa, jak moja rówieśniczka postrzega ten problem i w jaki sposób postanowiła go przedstawić. Historia wydaje się być opowiadana z dwóch różnych perspektyw pary głównych bohaterów. Amelia ma 16 lat i na głowie dużo więcej niż klasyczny, nastoletni bunt. Ukryta za maską mocnego makijażu i odważnego outfitu mierzy się z destrukcyjnymi zachowaniami matki, kłopotami szkolnymi oraz własnymi demonami. Witold mógłby być ojcem Amelii. Ma 38 lat, uczy najbardziej znienawidzonego przez większość braci szkolnej przedmiotu – matematyki. Zaniedbany, rozpamiętuje swoją przeszłość, nie widzi dla siebie żadnych perspektyw. Tkwi w nieszczęśliwym związku małżeńskim. Oboje w samotności próbują walczyć z przeszkodami, które na ich...

Ile Korfantego w Korfantym?

Postać Wojciecha Korfantego dla mieszkańców Górnego Śląska jest bardzo ważna. A raczej powinna być. Ale to nie zmienia faktu, że pamięć o nim nadal jest tu żywa. Chyba, że nie? Postać ważna, ale w dyskusji ogólnopolskiej często pomijana. A jest o czym rozmawiać i nie chodzi tu tylko o jego rolę na terenie Śląska. Korfantego bez cienia wątpliwości można postawić obok Piłsudskiego, Dmowskiego oraz Paderewskiego, czyli wszystkich tych, którym zawdzięczamy odzyskanie niepodległości. Niestety pamięć o jego dokonaniach dla Polski została zamieciona pod dywan. Do dyskursu publicznego chce go wrzucić z powrotem Przemysław Wojcieszek – autor i reżyser spektaklu Korfanty. Hotel Brześć i inne piosenki. , który od końca października jest wystawiany na deskach Teatru Śląskiego w Katowicach. Dwa światy Na samym początku trzeba podkreślić, że nie jest to spektakl biograficzny. Piszę o tym od razu, ponieważ sama tak o nim na początku myślałam. Jest to bardziej przedstawienie myśli Kor...

Stąpając po (nie)pewnym gruncie. Zasłuchanie w Pidżamę Porno

Pidżama Porno – polski zespół punkrockowy, który powstał w 1987 roku, z inicjatywy Krzysztofa „Grabaża” Grabowskiego i Andrzeja Kozakiewicza. Nagrali albumy, takie jak: Ulice jak stygmaty , Futurista , Złodzieje zapalniczek , Styropian , Marchef w butonierce , Bułgarskie centrum . W tym roku obchodzili trzydziestolecie istnienia zespołu – z tej okazji odbyły się koncerty w Krakowie, Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu. 30 lat – tyle minęło od ich pierwszego występu. Początki były trudne, pełne niespodziewanych wydarzeń, ryzykownych koncertów, chwil zwątpienia, wystawiania na próbę przyjaźni, własnych ambicji, oczekiwań. Liderem zespołu jest niezmiennie Grabaż – swoją karierę muzyczną zaczynał w zespole Ręce do Góry, a później założył Pidżamę Porno – nazwa budziła wiele ­kontrowersji ale zabawnych sytuacji. Została wymyślona przez Witka Niedziejko, który kiedyś grał w zespole Pidżama, jednak reszta zespołu oczekiwała czegoś „mocniejszego” – tym sposobem powstała Pidżama Porno. Pie...